Strona główna

Hodowla

Historia rasy

Nasze suczki

Nasze psy

Wystawy 2015-2016

Wystawy 2011-2014

Galeria

Haendling i trymowanie

Szczenięta

Kontakt

Linki
 
 


Sonia

W naszych poszukiwaniach psiego członka rodziny zainteresowały nas małe krzepkie białe kulki o zawadiacko sterczących uszach, z wiecznym uśmiechem na pysku - west highland white terriery. I tak po kilku miesiacach intensywnej lektury na temat rasy w naszym domu pojawiła się westiczka Sonia, słodkie maleństwo, świdrujące nas swoimi ciemnymi oczkami i - co się wkrótce okazało - za wszelką cenę chcące postawić na swoim.

Przygoda w psim przedszkolu, okupiona bólami w krzyżu (proszę tylko wyobrazić sobie próby zmotywowania smakołykiem psa, którego nos sięga niewiele ponad naszą kostkę!) zakończyła się niespodziewanym sukcesem. Początki nie były łatwe, a co gorsza każda kolejna lekcja nie dawała nam żadnej nadziei na dobry koniec. Sonia w wieku czterech miesięcy była samodzielnie myślącym brzdącem. Smakołyki na zachętę sprawdzały się przez pierwsze 5 minut, potem suczka odmawiała wszelkiej współpracy, gardząc podsuwanymi pod jej nos pysznościami. Za nic nie można jej było wtedy nakłonić do zrobienia czegokolwiek, na co ona nie miała akurat ochoty lub czego sensu w danej chwili nie widziała. I tak mijały tygodnie. Kiedy inne psy już po pierwszych lekcjach dawały swoim opiekunom powody do zadowolenia i dumy, Sonia trwała w swoim szczenięcym uporze. Przełom nastąpił niespodziewanie, suczka z dnia na dzień stała się wzorową uczennicą, choć my zaczęliśmy podejrzewać, że robiła to wyłącznie dla naszej przyjemności. Dlatego po trzecim miesiącu psiego przedszkola zrezygnowaliśmy z dalszej grupowej edukacji.

Sonia jeszcze przez pewien czas była nieprzewidywalna. Spoważniała nagle w wieku 16 miesięcy i taka pozostała, wyważona i zdystansowana. I właśnie wtedy postanowiliśmy zapewnić jej towarzystwo drugiego psa.